piątek, 12 kwietnia 2013

Tro longe

Kaj eble kiel aldonaĵo al antaŭa enskribo - kanto kiu ekde kelkaj tagoj aperas en mia kapo kaj pli malpli esprimas miajn nuntempajn sentojn. Jen refreno de "Tro longe" de Martin Wiese:
Kaj se vi solas,
Vi nur sciu, ke ni ĉiam ĝojas pro via alven'
Kaj se vi volas,
Ni malfermos botelon kaj klaĉon kun vi ĝis maten'
Kaj jen la kanto ĉe ViTubo (aŭdkvalito ne estas la plej bona):
"Tro longe" Martin Wiese kaj La Talpoj
Hodiaŭ estas stranga tago, ekzemple revenante el kunveno mi trairis stacidomon. Dum unu momento mi ekvolis entrajniĝi kaj veturi ie ajn. Verdire mi ofte havas similas senton, preskaŭ ĉiam, kiam mi vizitas stacidomon, sed kutime tio estas nur revo kaj mi ne faras tion. Hodiaŭ per unu momento mi vere estis preta lasi ĉion kaj veturi ie ajn. Mi eĉ komencis serĉi interesajn trajnojn (bonŝance ne estis, ĉiuj estis tre proksime). Bone, ke verŝajne morgaŭ mi multe laboros, ne estos tempo por stultaĵoj:)

I jako dodatek do poprzedniego wpisu - piosenka, która od kilku dni łazi mi po głowie i mniej więcej oddaje mój obecny stan ducha. Oto refren "Tro longe"(="Zbyt długo") Martina Wiese w moim dosłownym, zupełnie źle brzmiącym tłumaczeniu:
I jeśli jesteś sam/a
Wiedz tylko, że zawsze ucieszy nas twoje przybycie
I jeśli zechcesz,
Otworzymy butelkę i będziemy plotkować do rana
A oto koncertowa wersja piosenki w serwisie Youtube (jakość dźwięku nie jest najlepsza): "Zbyt długo" Martin Wiese kaj La Talpoj
Ciekawostka - "talpo" oznacza "kreta". Zastanawia mnie, czy cżłonkowie zespołu Martina Wiese, czyli "Krety", sami wybrali sobie taką nazwę i czy wiedzą, co oznacza:)
Dzisiaj był dziwny dzień, np. wracając z zebrania przechodziłam przez dworzec. Przez moment zapragnęłam wsiąść do jakiegokolwiek pociągu i pojechać gdzie mnie oczy poniosą. Prawdę mówiąc, często mam podobne uczucie, prawie zawsze, kiedy przychodzę na dworzec, ale zwykle to tylko marzenia i szybko mi przechodzi. Dzisiaj przez moment naprawdę byłam gotowa zostawić wszystko i jechać gdziekolwiek. Nawet zaczęłam szukać ciekawych połączeń (na szczęście żadnych nie było, wszystkie bardzo blisko). Dobrze, że jutro prawdopodobnie długo pracuję, więc nie będzie czasu na głupoty:)

2 komentarze:

  1. "Wsiąść do pociągu byle jakiego" (Maryla Rodowicz) ;)

    OdpowiedzUsuń