Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muziko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muziko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

Gdybyś kochał hej

Kiel mi skribis hieraŭ, mi ne tro festemas Tagon de Sankta Valentino (aŭ Valenteno, mi trovis ambaŭ versiojn interrete kaj ne scias, kiu estas korekta) laŭ kutima maniero. Tamen konatino rememorigis al mi hodiaŭ tre taŭgan kanton por hodiaŭa tago:  Gdybyś kochał hej - Se vi amus, hej de pola blusa muzikgrupo Breakout (filmeton certe ekŝatus lituanistoj, ĉar aperas muelejo de Baltaragis:)). Tio rememorigis al mi ankaŭ pri fotoj, kiujn mi faris en mia urbo dum somerferioj, ĉar anoj de tiu muzikgrupo Mira Kubasińska kaj Tadeusz Nalepa geedziĝis en mia hejmurbo, mi ne sciis pri tio antaŭe. Jen pruvo, menciita foto:
Jak pisałam wczoraj, nie mam zwyczaju obchodzić Dnia św. Walentego tak, jak to się ostatnio przyjęło. Znajoma przypomniała mi jednak bardzo trafną piosenkę na dzisiejszy dzień: Gdybyś kochał hej zespołu Breakout (teledysk na pewno spodoba się lituanistom, bo pojawia się młyn Bałtaragisa:)). Przypomniało mi to o zdjęciach, które zrobiłam w moim mieście w wakacje, bo członkowie grupy Mira Kubasińska i Tadeusz Nalepa wzięli ślub w wałbrzyskim USC, nie wiedziałam o tym wcześniej. Na dowód wspomniane zdjecia:
Tak Wałbrzych zapisał się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Niedaleko jest też tablica, że przez krótki czas mieszkał w mieście Krzysztof Komeda, ale zdjęcie wrzucę może innym razem:)

sobota, 8 lutego 2014

Kredo, espero, amo

Kiel mi sentas sin? Mi ne scias. Mia mondo disfalas, sed ia interna sento diras al mi, ke iam ĉio denove estos bone. Kaj mi kredas je tio, nenio alia restis al mi. Mi nur devas atendi. Hodiaŭ mi renkontiĝis kun amikino, ni parolis kaj tio iomete helpis al mi. Kutime mi ne estas konfidema, sed mi sole ne povis jam elteni, mi bezonis interparoli kun iu.
Se estas momentoj, kiam mi ne pensas pri ĉiuj tiuj malfacilaj aferoj, mi havas sufiĉe bonan humoron. Eĉ nekredeble bonan. Verŝajne tio estas mia defenda mekanismo. Mi atendas telefonojn kaj informojn, nenion alian mi povas fari nun. Ideale por tiu momento taŭgas kanto de Robert Kasprzycki Kredo, espero, amo, bedaŭrinde nur en la pola kaj mi ne volas ĝin traduki, ĉar mi ne spertas sufiĉe por redoni ĉiujn sencojn.

Jak się czuję? Nie wiem. Świat mi się rozpada, ale jakieś wewnętrzne poczucie mówi mi, że kiedyś wszystko wróci do normy i będzie dobrze. I wierzę w to, nic innego mi nie pozostało. Muszę tylko poczekać. Dzisiaj spotkałam się z przyjaciółką, pogadałyśmy i to mi trochę pomogło. Zwykle nie jestem skłonna do zwierzeń, ale nie mogłam już dłużej tego dusić w sobie, potrzebowałam z kimś porozmawiać.
Jeśli są momenty, kiedy nie myślę o tych wszystkich trudnych sprawach, mam całkiem dobry humor. Nawet niewiarygodnie dobry. Najwyraźniej to mój mechanizm obronny. Czekam na telefony i informacje, nic innego nie mogę teraz zrobić. Wczoraj do głowy przyszedł mi fragment piosenki Roberta Kasprzyckiego, który idealnie wpasowuje się w sytuację: "czekanie na telefon to zajęcie nudne dość", zresztą nie tylko ten fragment, cała piosenka jest bardzo na czasie. Posłuchać jej można tutaj: Wiara, nadzieja, miłość

wtorek, 7 stycznia 2014

Senplore

Mi tre volus ekplori nun, mi pensas, ke tio helpus min. Sed mi bedaŭrinde ne povas. Lastetempe iu el miaj rusaj amikinoj konigis foton kun pentrita trajno kaj surskribo: "Аня дура! Жизнь прекрасна!" (Anjo, stultulino! Vivo belas!) kaj mi nun sentas min preskaŭ kiel Anna Karenina. Je ĉiuj kampoj mi nun estas malsukcesa. Bonŝance mi scias, ke tio ŝanĝiĝos, baldaŭ aŭ ne, sed iam finfine jes. Esperon donas al mi tiu ĉi kanto: Nim wstanie dzień - Antaŭ tagiĝos

Bardzo chciałabym teraz zapłakać, wydaje mi się, że to przyniosłoby mi ulgę. Ale niestety nie mogę. Ostatnio jedna z moich rosyjskich znajomych udostępniła zdjęcie namalowanego pociągu z napisem: "Аня дура! Жизнь прекрасна!" (Ania, nie bądź głupia! Życie jest piękne!) a ja teraz czuję się prawie jak Anna Karenina. Ponoszę porażki na każdym możliwym polu. Na szczęście wiem, że to przejściowe i prędzej czy później się to zmieni, nadejdą lepsze dni. Nadzieję daje mi piosenka z filmu "Prawo i pięść", który oglądałam niedawno: Nim wstanie dzień

sobota, 23 listopada 2013

Festivalo de belorusa kulturo

Dum lastaj tagoj mi partoprenis Festivalon de Sendependa Belorusa Kulturo. Okazis renkontiĝoj de opoziciaj politikistoj kaj verkistoj. Koncertis Lavon Volski, fama belorusa muzikisto. Temoj estis diversaj, lingvo, historio, literaturo, situacio de pola minoritato en Belorusio ktp.
Ne ĉiam estis dolĉe. Unu el partoprenantoj diris, ke dum lia infanĝo polaj partizanoj venis al lia vilaĝo, demandis kie estas instruistino de belorusa lingvo kaj mortigis ŝin kun tuta familio. Ŝokis min tio, ĉar kutime ni opinias, ke polaj partizanoj dum dua mondmilito estis herooj. Kaj mi vidas nenion heroan en mortigado de nearmitaj, senkulpaj homoj.
Ni spektis ankaŭ filmon pri belorusaj opoziciistoj. Post projekcio evidentiĝis, ke en ĉambro ĉeestas patro de viro pri kiu estis filmo (ne ĉiuj faktoj kongruas, tio ne estis dokumento, veraj okazaĵoj nur inspiris scenarion). Li diris, ke vero estis tia, ke li aŭdis per telefono, kiam batis lian filon en armea malsanulejo. Kaj ke aktoroj post tiu filmo havis problemojn en Belorusio.
Estis malfacilaj momentoj. Aliflanke mi ĝojas, ke mi vivas en lando, en kiu povas okazi similaj renkontiĝoj kaj ni povas libere paroli pri tiaj aferoj. En Belorusio tio ne eblas. Mi esperas, ke situacio kiel eble plej rapide ŝanĝiĝos kaj belorusoj ankaŭ vivos en normala, demokratia lando sen perforto kaj malliberigado de kontraŭregistaraj homoj.

Ostatnio wzięłam udział w Festiwalu Niezależnej Kultury Białoruskiej. Odbyły się spotkania z opozycyjnymi działaczami i twórcami. Wystąpił Lavon Volski, znany białoruski muzyk. Tematy były różne, język, historia, literatura, sytuacja mniejszości polskiej na Białorusi itp.
Nie zawsze było miło i słodko. Jeden z uczestników powiedział, że pamięta z dzieciństwa jak do jego wioski przyszli polscy partyzanci, zapytali gdzie jest nauczycielka języka białoruskiego i później ją zastrzelili z całą rodziną. Zszokowało mnie to, bo zwykle przedstawia się żołnierzy AK jako bohaterów. Nie widzę nic heroicznego w mordowaniu nieuzbrojonych, niewinnych ludzi.
Oglądaliśmy też film "Żywie Biełaruś!". Po projekcji okazało się, że na sali znajduje się ojciec mężczyzny, którego losy przedstawia film (oczywiście nie jest to dokument, więc wiele faktów jest zmienionych, prawdziwe wydarzenia tylko zainspirowały scenariusz). Powiedział on, że prawda była taka, że słyszał przez telefon, jak biją jego syna w szpitalu wojskowym. I że aktorzy mieli po tym filmie problemy na Białorusi.
Były trudne momenty. Z drugiej strony cieszę się, że żyję w kraju, w którym mogą odbywać się podobne spotkania i możemy swobodnie rozmawiać o takich sprawach. W Białorusi jest to niemożliwe. Mam nadzieję, że sytuacja jak najszybciej ulegnie zmianie i Białorusini też będą żyć w normalnym, demokratycznym kraju bez przemocy i aresztowań działaczy antyrządowych.

niedziela, 17 listopada 2013

Evakuo en laborejo

Dimanĉan matenon mi komencis per evakuo en mia laborejo. Estis okazota ia politika aranĝo, sed iu informis policon, ke en apuda konstruejo troviĝas bombo. Ĉiuj devis tuj foriri. Kompreneble ene estis nenia bombo, tamen mi havas almenaŭ liberan tagon ĝis vespero, kiam okazos sekva koncerto. Kiam mi eliris el laborejo, ĝi estis ĉirkaŭita per policistoj kaj neniu povis alproksimiĝi. Verŝajne informon pri bombo sendis kontraŭloj de tiu politikisto, kiu organizis aranĝon. Tiel aspektas demokratio en Pollando. Konferencas opozicia partio? Vi telefonas, ke apude estas bombo kaj ili jam ne konfrencas. Ĉi foje ili sukcesis rapide trovi alian ejon kaj translokiĝis tien, sed tio estis simple bonŝanco. Mi sciis, ke politiko estas malklara kaj senpardona afero, tamen tiaj agoj timigas min. Kiel en mia lando povas esti normale, se eĉ politikistoj kondutas sin kiel infanoj en bazlernejo?
Vendrede mi partoprenis koncerton de lemka muzikgrupo. Mi ne certas pri ĝusta nomo de tiuj homoj, ĉu esperante estas lemkoj, ĉar pole estas Łemkowie. Ili loĝas kutime apud pola-slovaka landlimo kaj ili estas orientaj Slavoj, ilia lingvo similas al mikso de ukraina, pola kaj slovaka. Mi eksciis, ke ili havas eĉ propran retradion.
Ekde ĵaŭdo mi laboras ĉiutage, mi jam iomete lacas kaj dormemas. Hieraŭ koncerto daŭris 2 horoj pli longe ol estis planite, do mi revenis hejmen ĉirkaŭ noktomezo kaj hodiaŭ mi devis veni al laborejo je la 9 horo matene. Mi devus resti tie 12 horojn ĝis 21 horo, sed estis tiu evakuo, do mi havas ŝancon ripozi iomete kaj normale matenmanĝi kaj tagmanĝi en propra hejmo. 
Hieraŭ mi ricevis ĝojigan informon, ke mi gajnis premion. Ĝi ne estas ankoraŭ oficiala, do mi ne diros pli nun.

Niedzielny poranek zaczęłam od ewakuacji w pracy. Miało się odbyć jakieś spotkanie polityczne, ale ktoś poinformował policję, że w pobliskim urzędzie znajduje się bomba. Wszyscy natychmiast musieli opuścić budynek. Oczywiście nie było żadnej bomby, ale mam za to przynajmniej wolne do wieczora, kiedy odbędzie się kolejny koncert. Kiedy wychodziłam z pracy, cały budynek był otoczony przez policję i nikt nie mógł się zbliżać. Najprawdopodobniej sprawcami fałszywego alarmu są przeciwnicy tego polityka, który zorganizował spotkanie. Tak wygląda demokracja w Polsce. Partia opozycyjna organizuje konferencję? Dzwonimy, że obok jest bomba i już nie ma żadnej konferencji. Tym razem udało im się szybko znaleźć inne miejsce i przenieśli się tam, ale to po prostu szczęście. Wiedziałam, że polityka to brudna i bezlitosna gra, ale takie akcje mnie przerażają. Jak w moim kraju może być normalnie, jeśli nawet politycy zachowują się jak dzieci z podstawówki?
W piątek byłam na koncercie łemkowskiego zespołu muzycznego. Śpiewała dziewczyna z mojego byłego roku. Do tej pory niewiele wiedziałam o Łemkach, właściwie znałam tylko tę nazwę ze słyszenia. Teraz dowiedziałam się, że mają nawet swoje radio internetowe.
Od czwartku codziennie pracuję, jestem już trochę zmęczona i niewyspana. Wczoraj koncert przedłużył się o 2 godziny, więc wróciłam do domu koło północy, a dzisiaj miałam do pracy na 9 rano. Musiałabym zostać tam 12 godzin do 21, ale była ta ewakuacja, więc mam szansę odpocząć trochę, normalnie zjeść śniadanie i obiad we własnym domu.
Wczoraj dostałam miłą informację, że wygrałam nagrodę. To jeszcze nie jest oficjalna wiadomość, więc na razie nie mogę powiedzieć więcej.

wtorek, 22 października 2013

Ekskurso al Śnieżka

Sabate mi vizitis kun studenta rondo monton Śnieżka. Estis mojosege, ni tre bone amuziĝis. Kaj mi sopiris al ambaŭ, homoj kaj montoj. Vetero estis bona, brilis suno kaj estis sufiĉe varme. Pejzaĝo estis belega, mi faris kelkajn fotojn.
Jam ne doloras min dentoj. Nu, eble iomete, sed ne gravas. Tamen mi vizitos dentiston denove, ĉar mi devas ion fari kun tiuj okaj dentoj.
Pri studado mi eble nenion skribos, ĉar ne indas. Mi plu havas malemon kaj dilemon, kion fari.
Nun kelkaj vortoj pri mia esperanta vivo. Okazas kurso por progresantoj, tamen mi denove ne povas partopreni, ĉar kutime ĵaŭde mi laboras. Do mi devas alimaniere prizorgi mian lingvokonon. Bona novaĵo estas tia, ke en pasinta semajno mi jam sendis miajn rakontojn. Eble ili jam estas en Bjalistoko aŭ ie proksime. Estis iel strange ĉe poŝto, ĉar rakontoj devis esti senditaj anonime kaj mi ne povis enskribi mian adreson sur koverto. Kaj pro tio mi ne povis sendi ilin per registrita letero por ke mi sciu, ĉu ili atingis celon aŭ ne. Mi sendis ilin per normala letero kaj mi timas, ke ili povas malaperi. Verdire ili ne estis senditaj tute anonime, ĉar sur poŝtmarkoj estos stampaĵoj el mia urbo kaj se iu min konas, tuj scius, ke mi ilin sendis, kvankam mi uzis kromnomoj. Nu, ne gravas, mi simple plenigis promeson, kiun mi donis somere. Espereble bjalistokanoj ricevos miajn verketojn.
Kaj kiam mi revenis el Śnieżka, tute hazarde mi renkontis en trajno esperantistoj. Ili vizitis ĉi-jaran JES-lokon. Ili diris, ke ili eĉ pensis pri mi, ĉar ili bezonas helpon kaj nia renkontiĝo estas vere ĝustatempa. Mi ricevis kelkajn taskojn de organiza teamo. Mi devis kontroli kelkaj aferoj pri ekskursoj, ekscii ion pri luado de aŭtobusoj kaj priskribi alvenebloj al la urbo. Bone, ke finfine okazis laborkunsido de organizantoj, tamen mi plu timas, ke aranĝo ne estos tiel bona, kiel povus esti. Eble katastrofo ne okazos, sed homoj jam nervigas pro manko da informoj. Multaj jam rezignis aŭ elektis aliajn aranĝojn.
Interesa novaĵo pri SES, en 2014 ĝi okazos ne nur en Slovakio, sed ankaŭ en Rusio. Mi ankoraŭ ne scias, ĉu mi partoprenos, ĉar mi tute ne scias, kion mi faros tiam. Eble mi veturos al Belorusio aŭ Ukrainio, eble mi jam laboros. Neniu scias.
Lasta novajo, mi preskaŭ forgesis. Hodiaŭ mi hazarde eksciis, ke en mia laborejo koncertos muzikgrupo je la nomo ŜANĜO DE LA VIBRADO DE LA TERGLOBO. Jes, vere en mia laborejo koncertos esperantnoma grupo! Mi ne trovis ian ajn ilian kanton, ili antaŭ nelonge komencis ludi verŝajne. Mi interesiĝas, ĉu ili havas nur esperantan nomon aŭ ili vere kantas en la lingvo. Mi kontrolos tion decembre.

W sobotę byłam z kołem naukowym na Śnieżce. Było super, świetnie się bawiliśmy. A ja tęskniłam i do ludzi, i do gór. Pogoda była ładna, świeciło słońce i było całkiem ciepło. Widoki były niesamowite, zrobiłam parę niezłych zdjęć.
Już nie bolą mnie zęby. No, może trochę, ale nieważne. Tak czy siak muszę iść do dentysty i coś zrobić z tymi ósemkami.
O studiach nic nie napiszę, bo nie warto. Dalej mam dylemat, co ze sobą zrobić.
Kilka słów o moim esperanckim życiu. Odbywa się kurs dla zaawansowanych, ale nie mogę uczestniczyć, bo w czwartki zwykle pracuję. Muszę więc jakoś inaczej zadbać o moją znajomość języka. Dobra wiadomość jest taka, że w zeszłym tygodniu wysłałam moje opowiadania. Może już są w Białymstoku albo gdzieś w pobliżu. Było trochę dziwnie na poczcie, bo opowiadania miały być wysłane anonimowo i nie mogłam napisać adresu zwrotnego na kopercie. Przez to nie mogłam ich wysłać listem poleconym, żeby dowiedzieć się, czy doszły czy nie i później ewentualnie użerać się z pocztą, gdyby zaginęły gdzieś w akcji:) Wysłałam je normalnym listem, jedyne co to szarpnęłam się na priorytet, chociaż i tak miałam spory zapas czasu, więc zwykłym trybem też powinny dojść. Ale pomyślałam, że jak wezmę priorytet, to mniejsza szansa, że je gdzieś wetnie:) No, zobaczymy czy dojdą do celu. Prawdę mówiąc, to nie zostały wysłane tak całkowicie anonimowo, bo na znaczkach będą przecież pieczątki z mojej poczty, więc jeśli ktoś mnie zna, będzie od razu wiedział, że to ja wysłałam, chociaż użyłam pseudonimów. Ale nieważne, po prostu wypełniłam obietnicę złożoną latem. Mam nadzieję, że dostaną w Białymstoku moje wypociny.
A kiedy wracałam ze Śnieżki, zupełnie przypadkiem spotkałam w pociągu esperantystów. Odwiedzali miejsce tegorocznego JES. Powiedzieli, że właśnie o mnie myśleli i spotkaliśmy się we właściwym momencie, bo potrzebują mojej pomocy. Dostałam kilka zadań od organizatorów. Musiałam sprawdzić parę rzeczy o wycieczkach, wynajmie autokarów i opisać możliwości dojazdu do miasta. Dobrze, że wreszcie odbyło się zebranie organizatorów, boję się jednak, że impreza i tak nie będzie tak fajna, jak mogłaby być. Może katastrofy nie będzie, ale ludzi denerwuje już brak informacji. Wiele osób już zrezygnowało z udziału lub wybrało inne imprezy.
Interesująca wiadomość o SES-ie, w 2014 roku odbędzie się on nie tylko na Słowacji, ale też w Rosji. Nie wiem jeszcze, czy pojadę, w ogóle nie mam pojęcia, co będę robić w wakacje. Może pojadę na Białoruś albo na Ukrainę, może pójdę już do pracy. Któż to wie.
I na koniec ostatnia ciekawostka, o której prawie zapomniałam. U mnie w pracy wystąpi zespół o nazwie
ŜANĜO - Zmiana Wibracji Ziemi. Tak, serio zagra u nas zespół o esperanckiej nazwie. Ŝanĝo znaczy zmiana, więc brzmi trochę jak masło maślane, ale może mają w planach rezygnację z tak długiej nazwy i zostanie tylko przy esperanckim początku. Oby:) Nie znalazłam w necie żadnej ich piosenki, więc nie mam pojęcia, co grają, powstali chyba dopiero niedawno i dopiero będą nagrywać materiał. Interesuje mnie, czy mają tylko esperancką nazwę, czy śpiewają też po esperancku. Ale sprawdzę to dopiero w grudniu niestety.

poniedziałek, 7 października 2013

Komenco de semestro

Por mi nova semestro komencos morgaŭ, kvankam ĉiuj aliaj havis lecionojn kaj prelegojn jam en pasinta semajno. En Rusio eĉ en pasinta monato. Malbonŝance mi ne sukcesis enskribiĝi por lecionoj ĉe nia interreta sistemo de universitato kaj nun mi havos problemojn. Teorie mi ne povas partopreni iaj ajn lecionoj!
Hodiaŭ mi preskaŭ miskaptis trajnon ĝis Vroclavo. Konduktoro jam fajfis, sed li ekvidis min kurantan kun du sakoj, grandan kaj malgrandan. Li atendis momenton kaj mi sukcese entrajniĝis. Mi devis veni Vroclaven, ĉar komenciĝis polaj-rusaj renkontiĝoj. Unua tago ne tro plaĉis al mi. Venis ĉefe poloj, nur du rusinoj kaj unu knabino el Grodno. Estis iomete malinterese kaj entute ne pri Rusio, komenciĝis iaj strangaj diskutoj pri arĥitekturo de mezepoko aŭ afrikanaj vilaĝoj ekzemple. Mi ne scias, ĉu mi venos plu, ĉar tio daŭras longe kaj mi havas multajn aliajn aferojn por prizorgi.
Revenante al Peterburgo, ŝajnas al mi, ke fama kanto de Jaromir Nohavica bone priskribas ĝian etoson kaj miaj impresoj pri la urbo. Vi povas aŭskulti kanton ĉeĥe ĉi-tie: Jaromir Nohavica - Peterburg. Aŭ se vi preferas polan version, vi trovos ĝin malsupre en pola traduko.

Dla mnie nowy semestr zacznie się dopiero jutro, chociaż dla wszyscy inni mieli zajęcia już w zeszłym tygodniu. A w Rosji nawet już w zeszłym miesiącu. Pechowo nie udało mi się zapisać na zajęcia w usosie, przez co będę miała teraz spore problemy. Teoretycznie w ogóle nie powinnam brać udziału w zajęciach!
Dzisiaj prawie spóźniłam się na pociąg do Wrocławia. Konduktor już odgwizdywał odjazd, ale zauważył, że wbiegam na peron objuczona dwoma plecakami, więc się ulitował. Poczekał moment i udało mi się wsiąść w ostatniej chwili. Musiałam przyjechać do Wrocławia, bo zaczęły się warsztaty polsko-rosyjskie. Pierwszy dzień niezbyt mi się spodobał. Przyszli głównie Polacy, były tylko dwie Rosjanki i jedna dziewczyna z Grodna. Było trochę nudnawo i w ogóle nie o Rosji, zaczęły się np. jakieś dziwne dyskusje o architekturze średniowiecza albo afrykańskich wiosek. Nie wiem, czy będę dalej przychodzić, bo te warsztaty trwają długo, a mam wiele innych rzeczy do zrobienia.
Wracając do Petersburga, wydaje mi się, że znana piosenka Jaromira Nohavicy dobrze oddaje jego atmosferę oraz moje wrażenia o mieście. Polskiej wersji można wysłuchać tutaj: Artur Andrus - Petersburg. A jeśli ktoś woli czeski oryginał, link znajdzie powyżej w esperanckim tekście.

wtorek, 24 września 2013

Viza vojaĝo

Matene mi veturas al Poznano. Mi jam prenis bezonatajn dokumentojn de aliaj. Espereble ne estos iaj ajn problemojn, ĉar tio min tre timigas. Kaj bedaŭrinde mi ne povos veni al morgaŭa renkontiĝo de mia litova studenta rondo, kiun mi atendis dum tutaj somerferioj kaj tre volis partopreni. Des pli, ke tio estos adiaŭa renkontiĝo kun unu amiko. Mi eĉ kontrolis, ĉu ne veturas ia tre frua trajno, sed nek tiu je la 7, nek tiu je la 5 ne helpas. Mi tre bedaŭras.
Se temas pri pli bonaj novaĵoj, kiel videblas, mi denove ekhavis Ek! ĉe mia komputilo, do mi jam povas normale skribi ĉapelitajn literojn kaj ne plu uzi x-sistemon. Kaj dua bona novaĵo, mi ekhavis ankaŭ programon por korektado, kiu antaŭe ne volis funkcii.
Muzike ekde nokta renkontiĝo ĉe rusoj mi okupiĝas pri ukraina muziko. Iel strange, ĉar interŝanĝo celis plibonigi konon de pola kaj rusa kulturoj. Tamen unu ukrainanino montris al parto de nia grupo kanton de ukraina muzikgrupo С.К.А.Й. kaj ĝi ekplaĉis al mi, kvankam mi ne konas ukrainan lingvon. Interese, ke mi pli malpli komprenas tekston de ĝi. Jen vi povas aŭskulti ĝin ĉe ViTubo: http://www.youtube.com/watch?v=Y66-0l20W8o
Poste mi trovis alian ilian kanton kun mojosa filmeto pri malgranda knabo, ĝin mi ankaŭ pli malpli komprenas sen lernado de ukraina lingvo. Ĝi estas tre gaja kaj donas energion, almenaŭ al mi:) Dum nuna pluva vetero ĝi bezonatas: http://www.youtube.com/watch?v=58GmsJoQXWc

Rano jadę do Poznania. Już zaopatrzyłam się w niezbędne dokumenty od innych. Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie bezproblemowo, bo boję się, że coś będzie nie tak i odeślą mnie z kwitkiem. I niestety nie będę mogła przybyć na jutrzejsze spotkanie mojego litewskiego koła naukowego, na które czekałam całe wakacje i bardzo chciałam przyjść. Tym bardziej, że będziemy żegnać jednego z nas. Sprawdziłam nawet, czy nie jedzie jakiś poranny pociąg, ale ani ten o 7, ani ten o 5 nie zmienia sytuacji. Bardzo nad tym ubolewam.
Jeśli chodzi o lepsze nowiny, jak widać znowu zainstalowałam Ek! na swoim komputerze, więc mogę już normalnie pisać litery z daszkami i nie podpierać się więcej x-systemem. A druga dobra wiadomość dotyczy edytora tekstu, wreszcie go odzyskałam i mogę znowu robić korekty. Wcześniej miałam jakiś problem z instalacją.
Muzycznie od nocnej imprezy u Rosjan zajmuję się muzyką ukraińską. Trochę dziwnie, bo wymiana miała na celu zaznajomienie nas z kulturą polską i rosyjską. Pewna Ukrainka pokazała jednak części naszej grupy piosenkę zespołu S.K.A.Y., która wpadła mi w ucho, chociaż nie znam ukraińskiego. Ciekawe, że rozumiem mniej więcej tekst. Można ją usłyszeć tu:
http://www.youtube.com/watch?v=Y66-0l20W8o
Później znalazłam też inny ich teledysk z fajnym małym chłopcem Tę piosenkę też mniej więcej rozumiem bez nauki ukraińskiego. Jest taka wesoła i nastraja pozytywnie, przynajmniej mnie:) Nadaje się w sam raz na obecną deszczową pogodę: http://www.youtube.com/watch?v=58GmsJoQXWc

piątek, 13 września 2013

Pielmieni

Kvankam hieraux mi sentis min kadavrece, mi estis lacega post cxiuj aventuroj kun malsanulejoj ktp., vespere amikoj invitis min al komuna renkontigxo kaj konvinkis malgraux mia obstineco. Ni, nu cxefe ili, preparis rusajn farunajxojn pielmieni kaj tradiciajn polajn pierogi ruskie. Mi ankaux surskribis dokumenton, ke mi volas aligxi al mia reaktivigxanta skolta teamo. Fakte ni jam ne estos teamo kaj ni agos iomete aliel. Mi scivolemas, cxu ni entute komencos agi. Kaj ni ankaux spektis niajn fotojn faritajn antaux kelkaj jaroj. Mi ecx ne sciis pri ilia ekzisto. Estas ekzemple mi ludanta aux pri bone diri nur tenanta gitaron kaj mi en skolta uniformo dum iu vacxado antaux monumento. Multaj rememoroj venis:)
Kaj mi jam decidis, kiam mi translogxigxos. Versxajne lunde, cxar jam marde venos rusoj. Mi havas problemon, cxar mi bezonos en Vroclavo komputilon. Sed mia malnova ne fukcias kaj novan mi ankoraux ne acxetis. Mi ne scias, kiun elekti. Sen interreto mankos al mi konekto kun mondo kaj gravaj infomoj, mi ankaux laboras rete. Do ion mi devas decidi gxis fino de semajno.
Morgaux mi veturas al Legnico, cxar koncertos tie rusa muzikgrupo Leningrad. Mi estos kun kelkpersona grupo de lituanistoj (cxu ekzistaj tia vorto esperante? Temas pri homoj, kiuj okupigxas pri Litovio). La plej surpriza estas tio, ke mi cxiam pensis, ke mi neniam en mia vivo partoprenos koncerton de Leningrad, cxar kiam mi eksciis pri ilia ekzisto, ili jam ne funkciis kaj ne koncertis. Krome ili koncertas cxefe en Rusio. Kaj hazarde evidentigxis, ke morgaux jam estos mia dua ilia koncerto dum lastaj du monatoj. Unua estis dum Woodstock rokfestivalo. Vivo estas neantauxvidebla:)

Chociaż wczoraj czułam się jak zwłoki, byłam padnięta po tych wszystkich szpitalno-przychodnianych przygodach itp., wieczorem przyjaciele zaprosili mnie na spotkanie i przekonali mnie, mimo mojego uporu. Przygotowaliśmy, a właściwie oni przygotowali, rosyjskie pielmieni i tradycyjne polskie pierogi ruskie. Podpisałam też dokument, że chcę być członkiem naszej reaktywowanej drużyny harcerskiej. Prawdę mówiąc to już nie będziemy drużyną, tylko kręgiem i będziemy działać trochę inaczej. Jestem ciekawa, czy w ogóle zaczniemy coś robić. Oglądaliśmy również nasze zdjęcia wykonane kilka lat temu. Nawet nie wiedziałam o ich istnieniu. Jestem np. ja grająca, a właściwie trzymająca tylko gitarę albo ja w harcerskim mundurze na jakiejś warcie pod pomnikiem. Wywołało to wiele wspomnień:)
I zdecydowałam się już, kiedy się przeprowadzam. Najprawdopodobniej w poniedziałek, bo we wtorek już przyjadą Rosjanie. Mam problem, bo potrzebować będę we Wrocławiu komputera. Ale ten mój stary nie działa, a nowego jeszcze nie kupiłam. Nie wiem, jaki wybrać. Bez internetu nie będę miała połączenia ze światem i ważnych informacji, pracuję też przez internet. Muszę się na coś zdecydować do końca tygodnia.
Jutro jadę do Legnicy, bo będzie tam koncert rosyjskiego zespołu Leningrad. Będę z kilkuosobową grupą lituanistów. Największą niespodzianką jest to, że zawsze myślałam, że nigdy w życiu nie będę na ich koncercie, bo kiedy dowiedziałam się o ich istnieniu, zespół był zawieszony i nie grał w ogóle już nie koncertował. Poza tym oni grają zwykle w Rosji. A przypadek sprawił, że jutro będę już po raz drugi na ich występie w ciągu zaledwie 2 miesięcy. Pierwszy był na Woodstocku. Życie jest nieprzewidywalne:)

sobota, 17 sierpnia 2013

Malgermanio

Iel hazarde okazis, ke mi hieraŭ ne veturis al Germanio. Mi jam estis pakita ktp., restis nur kelkaj minutoj ĝis mia foriro al stacidomo. Mi ricevis mesaĝon, ke unu el partoprenantoj de nia vojaĝo rezignis kaj pro tio mi eksentis iomete malsekura kaj rezignis ankaŭ. Eble iam poste mi veturos tien, sed certe ne nun.
Posttagmeze mi veturas al sekva muzikfestivalo. Mi jam partoprenis ĝin antaŭ kelkaj jaroj, estis sufiĉe bone. Espereble hodiaŭ ankaŭ estos.

Jakoś dziwnym trafem wyszło na to, że wczoraj wcale nie pojechałam do Niemiec. Byłam już spakowana itp., zostało tylko kilka minut do mojego wyjścia na pociąg. Otrzymałam wiadomość, że wykruszył się jeden z uczestników naszej wyprawy, przez co poczułam się odrobinę niepewnie i też zrezygnowałam. Może kiedy indziej tam pojadę, ale na pewno nie teraz.
Popołudniu jadę na następny festiwal piosenki. Byłam tam już kiedyś parę lat temu, było całkiem w porządku. Mam nadzieję, że dzisiaj też będzie.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Woodstock rokfestivalo

Hodiaŭ posttagmeze mi revenis el Woodstock. Koncertoj plaĉis al mi, sed estis ankaŭ aliaj aferoj, jam ne tiel bonaj. Mi volis ĉefe partopreni koncerton de rusa muzikgrupo Leningrad kaj mi plene sukcesis. Mi estis sufiĉe proksime al scenejo kaj mi bone amuziĝis. Mi ĉeestis ankaŭ dum koncertoj de Carrantuohill (irlanda muziko), Artur Andrus (strangaj, ridindaj kantetoj) kaj Blade Loki (punko). Iomete hazarde mi aŭskultis ankaŭ koncerton de Anthrax, sed verdire mi dormis dum ĝi (jes, mi scias, ĉiuj amantoj de tia muziko mortigus min, se ili povus). Do koncertoj estis bonaj, eĉ se mi ne tiel multe ŝatis muzikon.
Tamen ne plaĉis al mi vivkondiĉoj. Preskaŭ neeblis aĉeti ion por manĝi, ĉar estis tro longaj vicoj. Same ĉe akvofontoj. Pri necesejoj mi eĉ ne volas paroli. Estis varmege kaj mi ne tre ŝatas, kiam estas pli ol tridek gradoj. Se temas pri malbonaĵoj, indas mencii ankaŭ nian dormadon. En duopa tendo ni dormis kvarope, ĉar ne estis loko por sekva tendo, kiun ni prenis. Imagu, ke dumnokte nur du personoj povis kuŝi surdorse. Aliaj devis kuŝi je flankoj. Verdire ni ne dormis, nur dormetis en tiaj kondiĉoj. Aldone dum tutaj noktoj aŭdeblis koncertoj, krioj ktp.
Kelkajn amasajn aranĝojn mi jam partoprenis, sed nenie antaŭe mi vidis tiom da rubaĵoj. Tero estis kovrita per ladskatoloj, plastaj biertasoj kaj boteloj. Pro manko da akvo en aero estis multe da polvo.
Mia konkludo estas jena: indas veturi al Woodstock, se interesiĝas vin iu koncerto aŭ vi neniam antaŭe partoprenis similan festivalon. Mi ekde longe volis ĝin viziti, ĉar mi multe aŭdis, bonaj kaj malbonaj opinioj. Pro tio mi proprokule volid vidi, kiel tio aspektas. Mi jam vidis, do mi povas trankvile morti nun:) Pli serioze - mi ne planas viziti tiun festivalon dum sekvaj jaroj. Eble, se estos ia mojosa koncerto. Sed pli verŝajne mi venus nur por ĝi, eble por 1-2 tagoj. Ne por 4, kiel ĉi somere. Kaj mi pli prizorgus kondiĉojn, certe dormus en malpli plena tendo. Aŭ mi simple restus hejmen spektus interretan rektan transmision:) Tio estas miaj freŝaj reagoj, eble poste mi skribos ion plu.
Dzisiaj popołudniu wróciłam z Woodstocku. Koncerty podobały mi się, ale było też kilka mniej fajnych rzeczy. Najbardziej zależało mi na koncercie rosyjskiego Leningradu i udało mi się. Stałam dość blisko sceny i dobrze się bawiłam. Brałam udział również w koncertach Carrantuohilla, Artura Andrusa i Bladych Loków. Trochę przypadkowo załapałam się też na fragmenty koncertu zespołu Anthrax, ale prawdę mówiąć, w większości go przespałam (wiem, słuchaczom takiej muzyki pewnie się teraz nóż w kieszeni otwiera). Jeśli chodzi o koncerty, dla mnie były ok, nawet jeśli nie do końca lubiłam dany gatunek.
Nie podobały mi się jednak warunki życiowe. Prawie niemożliwe było kupienie czegoś do jedzenia, bo były zbyt długie kolejki. Podobnie przy kranach z wodą. O toaletach wolę nawet nie wspominać. Było upalnie, a nie przepadam jak jest więcej niż trzydzieści stopni. Jeśli chodzi o niedogodności, warto wspomnieć też nasze nocowanie. W dwuosobowym namiocie spaliśmy w czwórkę, bo nie było miejsca na rozbicie naszego drugiego namiotu. W nocy tylko dwie osoby mogły spać na plecach, reszta musiała na boku, bo inaczej byśmy się nie zmieścili. Spanie w takich warunkach to nawet trudno nazwać spaniem, bardziej było to drzemanie. W dodatku nocą było słychać koncerty, krzyki itp.
Brałam już udział w kilku podobnych imprezach masowych. Ale nigdzie nie widziałam wcześniej tylu śmieci. Ziemia była pokryta puszkami, kubkami po piwie i butelkami. Ze względu na suszę w powietrzu była ogromna ilość pyłu, który osiadał wszędzie.
Podsumowując, warto pojechać na Woodstock, jeśli ktoś jest zainteresowany konkretnym koncertem albo jeszcze nigdy wcześniej nie brał udziału w podobnym festiwalu. Ja od wielu lat chciałam pojechać, bo dużo o nim słyszałam, zarówno opinii pochlebnych, jak i całkiem przeciwnych. Z tego względu chciałam się na własne oczy przekonać, jak to wszystko wygląda. Już widziałam, więc teraz mogę spokojnie umierać:) A tak bardziej na serio - nie zamierzam już się tam wybierać. Chyba, że znowu szykowałby się jakiś niesamowity koncert. Ale wtedy przyjechałabym raczej tylko na sam koncert, na 1-2 dni. A nie na 4 jak w tym roku. I bardziej zatroszczyłabym się o warunki, zadbałabym o miejsce w namiocie. Albo po prostu zostałabym w domu i obejrzała transmisję w internecie:) To takie moje reakcje na gorąco, może później napiszę coś więcej.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Ek al Kostrzyn!

Kelkaj informoj pri lastaj okazaĵoj. Antaŭhieraŭ mi spektis Esperantan filmon "Gerda malaperis". Ĝi spekteblas ĉe ViTubo. Historio estis sufiĉe interesa, sed por mi filmo estis tro longa. Kaj laŭ mi aktoroj troigis iomete. Bone, ke entute ekzistaj iaj Esperantaj filmoj.
Dua afero, hodiaŭ mi volis donaci sangon, sed mi timis, ke mi svenos. Nur 3-4 horoj mi dormis ĉi nokte. Do mi nur akompanis al miaj amikoj, kiuj donacis sangon por onklino de nia amikino. Ŝi tre malsanas kaj bezonas multe da sango.
Tria afero temas pri sekva vojaĝo. Post 3 horoj mi forveturas al la plej granda rokmuzika festivalo en Pollando, nome Woodstock en Kostrzyn. Mi neniam antaŭe ĉeestis kaj mi iomete timas, sed ni veturas kvarope, do espereble ĉio estos en ordo kaj mi revenos kiel unu peco:) Laŭ plano mi estos reen dimanĉe, sed ni ekvidos:)
Krome hodiaŭ estas datreveno pri komenciĝo de Ribelo de Varsovio. Okaze de tiu mi rekomendas aŭskulti KD-n "Powstanie Warszawskie" de pola muzikgrupo Lao Che pri tiuj okazaĵoj. Ĝi estas trovebla ĉe ViTubo, ligiloj vi povas trovi ankaŭ ie ĉe mia blogo. 

Kilka informacji o ostatnich wydarzeniach. Przedwczoraj oglądałam film w języku esperanto "Gerda malaperis" na Youtube. Historia była całkiem interesująca, ale jak dla mnie film był zbyt długi. A aktorzy trochę przesadzali z ekspresją. Dobrze, że w ogóle są jakieś esperanckie filmy.
Druga sprawa, dzisiaj chciałam oddać krew, ale bałam się, że zemdleję. Spałam tylko 3-4 godziny. Więc tylko dla towarzystwa pojechałam rano ze znajomymi do krwiodawstwa. Oni oddali krew dla cioci naszej znajomej, która stale potrzebuje krwi.
Trzecia sprawa dotyczy kolejnej podróży. Za 3 godziny jadę na największy festiwal rockowy w Polsce, mianowicie Woodstock w Kostrzynie. Nigdy wcześniej nie byłam i trochę się boję, ale jedziemy w czwórkę, więc mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i wrócę w jednym kawałku:) Zgodnie z planem powinnam być z powrotem w niedzielę, ale zobaczymy:)
Ponadto dzisiaj przypada rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Z tej okazji polecam posłuchać płyty "Powstanie Warszawskie" zespołu Lao Che. Można ją znaleźć na Youtube, linki są też gdzieś u mnie na blogu.

środa, 12 czerwca 2013

Se mi scius, kion mi scias

Lastaj tagoj mi povas sumigi per kanto "Se mi scius, kion mi scias" de Kazik Staszewski, fama pola kantisto. Ĝi estas aŭdebla ĉi tie: Gdybym wiedział to co wiem
Alproksimiĝas malfacila tempo, sed parte mi kulpas. Kiel tion solvi, mi ankoraŭ ne scias. Bone, ke almenaŭ ne ĉion mi malgajnis.

Ostatnie dni mogę podsumować piosenką Gdybym wiedział to co wiem Kazika. Zbliża się trudny czas, ale po części sama jestem sobie winna. Jak wyjść z tego z twarzą, jeszcze nie wiem. Dobrze chociaż, że nie wszystko stracone.

środa, 5 czerwca 2013

"Kvina rajdanto" - vampiroj en Vroclavo

Ĉe mia universitato grupo de doktorantoj (aŭ doktoriĝontoj, mi ne certas pri ĝusta esperanta nomo) preparis filmeton pri vampiroj en Vroclavo. Tio estas nur reklamo de tuta filmo. Sed oni ne scias, ĉu ĝi vere iam aperos. Ĝia titolo estas "Kvina rajdanto" kaj vi povas ĝin spekti ĉe ViTubo: "Kvina rajdanto"
En ĝi ludas rolon eĉ la plej fama pola lingvisto, profesoro Jan Miodek. Filmo estas interesa, havas enigman etoson. Prilaboris ĝin neprofesiuloj, tamen ĝi aspektas sufiĉe bone. Eble komenco de filmo malplaĉas al mi, ĉar ŝajnas esti parodio de "Krepusko", kiu certe ne estas la plej bona libro kaj filmo pri vampiroj.
Mia la plej ŝatata vampiro estas Emiel Regis Rohellec Terzieff-Godefroy. Mi ne interesiĝas multe pri vampirismo, eble iu priskribis tiuj nemortintoj pli bone, sed mi ŝategas Regis. Li ne estas tradicia vampiro, kiu estas malbona kaj elsuĉas homojn por amuziĝo, sed ankaŭ ne estas tiel malvampireca kiel herooj de "Krepusko" aŭ aliaj nuntempe popularaj serioj, kie vampiroj estas "glimantaj kiel or'":) (Saluton al ĉiuj fanoj de Manekeno:) se vi ne konas citaĵon, spektu famajn scenojn en bankuvo: Manekeno - Glimanta kiel oro).
Se temas pri filmaj vampiroj, indas alvoki nomon de hungara aktoro Béla Lugosi. Iam en laborejo mi prezentis al homoj filmon pri lia vivo kaj laboro en holivudaj filmoj. Onidiroj mencias, ke li eĉ estis entombigita en kostumo de vampiro, sia la plej konata rolo. Mi ne scias, ĉu tio estas vero.
Interese, ke en esperanta Vikipedio estas skribite, ke vorto "vampiro" havas slavan kaj litovan devenon. Pola Vikipedio silentas pri litova deveno kaj donas multe da aliaj hipotezoj, ekzemple pri Ĉinio aŭ Turkio.

Na uniwersytecie grupa doktorantów przygotowała zwiastun filmu o wampirach we Wrocławiu. Nie wiadomo, czy ten film naprawdę powstanie w całości. Ma nosić tytuł "Piąty Jeździec". Zwiastun można zobaczyć na Youtube tutaj: Zwiastun "Piątego Jeźdźca" (swoją drogą współczuję wszystkim obcokrajowcom, którzy muszą się uczyć wymowy słów typu jeźdźca, źdźbła itp.).
Jedną z ról gra w nim znany i lubiany profesor Miodek. Film jest ciekawy, ma tajemniczy klimat. Pracowali nad nim amatorzy, a wygląda całkiem ok, lepiej niż nie jedna polska "profesjonalna" produkcja kinowa ostatnich lat. Może początek niekoniecznie do mnie przemawia, bo wygląda trochę jak parodia "Zmierzchu", ale nie do końca jestem pewna, czy takie miało być założenie.
Moim ulubionym wampirem jest Emiel Regis Rehellec Terzieff-Godefroy. Nie interesuję się zbytnio wampiryzmem, może ktoś opisał tych nieśmiertelnych lepiej, ale uwielbiam Regisa. Nie jest tradycyjnym wampirem, złym i wysysającym krew z ludzi dla zabawy, ale nie jest też taki niewampirzy jak bohaterowie "Zmierzchu" czy innym modnych obecnie serii, gdzie wampiry "błyszczą jak złoto" (Aluzja do nagranej przez Amerykankę amatorskiej piosenki esperanckiej o tym tytule ze słynnymi scenami w wannie, dla odważnych link: "Glimanta kiel oro" - "Błyszczący jak złoto").
Jeśli chodzi o filmowe wampiry, warto wspomnieć o węgierskim aktorze, który nazywał się Béla Lugosi. Kiedyś w pracy wyświetlałam ludziom film o jego życiu i pracy w Hollywood. Według plotek, miał on zostać nawet pochowany w kostiumie wampira, swojej najbardziej znanej roli. Nie mam pojęcia, czy to prawda.
Ciekawe, że w esperanckiej Wikipedii jest napisane, że wyraz "wampir" ma słowiańskie i litewskie pochodzenie. Polska Wikipedia milczy o litewskim rodowodzie słowa i podaje wiele innych hipotez np. chińską czy turecką.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Poemo "Ebrio" de William Auld

Iel hazarde antaŭ momento mi trovis ĉe ViTubo filmeton kun kantata poemo "Ebrio" de William Auld. Iam mi jam ĝin spektis, eble dum ia esperanta renkontiĝo, sed mi forgesi pri ĝi. Vi povas vidi ĝin ĉi tie: "Ebrio" de William Auld
Jen fragmento:
la boteloj staras vice,
kamarade kaj komplice
sur la altaj murobretoj  --
botelegoj, boteletoj
Tiu poeziaĵo de Auld rememorigas al mi poemon "Postebrio" de Wanda Czubernatowa skribita en pola montana dialekto. Mi ekkonis ĝin dank' al muzikgrupo Zakopower.
Matenon mi pasigis denove en komputilĉambro. Mi tute ŝanĝis mian tipografian projekton. Jam duan fojon. Restis nur semajno kaj mi plu estas nenie.

Jakoś przypadkowo trafiłam przed chwilą na Youtubie na śpiewaną wersję wiersza "Ebrio"(="Pijaństwo", nie wiem, czy ten wiersz został kiedykolwiek przetłumaczony na polski, fragment zapisałam wyżej w esperanto), napisanego oryginalnie w esperanto przez Williama Aulda. Filmik wyszedł całkiem fajnie. Widziałam go już kiedyś, chyba na jakimś esperanckim spotkaniu, ale o nim zapomniałam. Można go zobaczyć tutaj: "Pijaństwo" Williama Aulda
Ten wiersz przypomina mi utwór "Kac" Wandy Czubernatowej, napisany w gwarze góralskiej. Poznałam go dzięki zespołowi Zakopower.
Dzień spędziłam znowu w pracowni komputerowej. Zupełnie zmieniłam mój projekt typograficzny. Już drugi raz. Został tylko tydzień, a ja dalej jestem w lesie.

niedziela, 2 czerwca 2013

Fraŭlinfesto en du partoj

Kiel mi skribis antaŭe, hodiaŭan nokton mi pasigis festante kun amikinoj. Ni havis rezervitan tablon en restoracio-klubejo. Nia grupo estis sesopa, sed unu knabino ankoraŭ ne venis, do ni devis atendi ŝin. Neniu el ni estis tie antaŭe, evidentiĝis bedaŭrinde, ke muziko en tiu loko estis terura, nur tre laŭtaj basoj. Tio estis tekno-muziko, sed tute neaŭdebla kaj nedancebla, sen ia ajn melodio. Vere, laŭ mi ĝi povas plaĉi nur al surdaj homoj, por kiuj gravas vibra aero kaj sento de muziko per korpo. Mirigis min, ke horo post horo venadis pli multe da homoj, mi ne komprenas, kiel al ili povas plaĉi tia eĉ ne muziko, simple bruo.
Kiam venis nia sesa partoprenantino, ni decidis ŝanĝi lokalon. Ni finis niaj drinkaĵoj kaj veturis al alia parto de urbo. Tie estis pli bone, muziko taŭgis kaj por dancado, kaj por aŭskultado, kaj por kantado. Nur grandaj frapkantoj, kiuj konis ĉiuj. Kvankam mi ne estas bona dancistino, mi iomete dancetis. Ni revenis hejmejn, kiam posedantoj fermis nian dancejon.
Antaŭ sekundo mi eksciis pri inundo en Marciszów kaj aliaj lokoj en Malsuprsilezio. Per tiu stacio veturas mia trajno, do mi timas, ke ĝi malfruiĝos aŭ entute ne venos. Mi planas hodiaŭ vespere reveni al Vroclavo, mi devos nun kontroli situacion.

Jak pisałam wcześniej, dzisiejszą noc spędziłam na świętowaniu z koleżankami. Miałyśmy zarezerwowany stolik w restauracji-klubie. Nasza grupa była sześcioosobowa, ale jedna dziewczyna jeszcze nie przyszła, więc musiałyśmy na nią czekać. Żadna z nas nie była tam wcześniej, okazało się niestety, że muzyka w tym miejscu była straszna, tylko bardzo głośne basy. To było techno, ale zupełnie nienadające się ani do słuchania, ani do tańczenia, było zupełnie bez melodii. Naprawdę, według mnie takie coś może podobać się tylko głuchym ludziom, dla których ważne są wibracje powietrza i czucie muzyki ciałem. Dziwiło mnie, że godzina po godzinie przybywało coraz więcej ludzi, nie rozumiem, jak może im się podobać taka nawet nie muzyka, bo muzyką tego nazwać nie można, po prostu nieznośny hałas.
Kiedy przyszła nasza szósta uczestniczka, zdecydowałyśmy się zmienić lokal. Skończyłyśmy nasze drinki i pojechałyśmy do innej dzielnicy. Tam było lepiej, muzyka nadawała się i do tańczenia, i do słuchania, i do śpiewania. Tylko same hiciory, które znali wszyscy. Chociaż nie jestem dobrą tancerką, trochę potańczyłam. Wróciłyśmy do domów, kiedy właściciele zamknęli knajpę.
Przed sekundą dowiedziałam się o powodzi w Marciszowie i innych miejscowościach Dolnego Śląska. Przez tą stację jedzie mój pociąg, więc boję się, że się spóźni albo w ogóle nie przyjedzie. Planuję wrócić dzisiaj wieczorem do Wrocławia, więc muszę kontrolować sytuację na bieżąco.

piątek, 12 kwietnia 2013

Tro longe

Kaj eble kiel aldonaĵo al antaŭa enskribo - kanto kiu ekde kelkaj tagoj aperas en mia kapo kaj pli malpli esprimas miajn nuntempajn sentojn. Jen refreno de "Tro longe" de Martin Wiese:
Kaj se vi solas,
Vi nur sciu, ke ni ĉiam ĝojas pro via alven'
Kaj se vi volas,
Ni malfermos botelon kaj klaĉon kun vi ĝis maten'
Kaj jen la kanto ĉe ViTubo (aŭdkvalito ne estas la plej bona):
"Tro longe" Martin Wiese kaj La Talpoj
Hodiaŭ estas stranga tago, ekzemple revenante el kunveno mi trairis stacidomon. Dum unu momento mi ekvolis entrajniĝi kaj veturi ie ajn. Verdire mi ofte havas similas senton, preskaŭ ĉiam, kiam mi vizitas stacidomon, sed kutime tio estas nur revo kaj mi ne faras tion. Hodiaŭ per unu momento mi vere estis preta lasi ĉion kaj veturi ie ajn. Mi eĉ komencis serĉi interesajn trajnojn (bonŝance ne estis, ĉiuj estis tre proksime). Bone, ke verŝajne morgaŭ mi multe laboros, ne estos tempo por stultaĵoj:)

I jako dodatek do poprzedniego wpisu - piosenka, która od kilku dni łazi mi po głowie i mniej więcej oddaje mój obecny stan ducha. Oto refren "Tro longe"(="Zbyt długo") Martina Wiese w moim dosłownym, zupełnie źle brzmiącym tłumaczeniu:
I jeśli jesteś sam/a
Wiedz tylko, że zawsze ucieszy nas twoje przybycie
I jeśli zechcesz,
Otworzymy butelkę i będziemy plotkować do rana
A oto koncertowa wersja piosenki w serwisie Youtube (jakość dźwięku nie jest najlepsza): "Zbyt długo" Martin Wiese kaj La Talpoj
Ciekawostka - "talpo" oznacza "kreta". Zastanawia mnie, czy cżłonkowie zespołu Martina Wiese, czyli "Krety", sami wybrali sobie taką nazwę i czy wiedzą, co oznacza:)
Dzisiaj był dziwny dzień, np. wracając z zebrania przechodziłam przez dworzec. Przez moment zapragnęłam wsiąść do jakiegokolwiek pociągu i pojechać gdzie mnie oczy poniosą. Prawdę mówiąc, często mam podobne uczucie, prawie zawsze, kiedy przychodzę na dworzec, ale zwykle to tylko marzenia i szybko mi przechodzi. Dzisiaj przez moment naprawdę byłam gotowa zostawić wszystko i jechać gdziekolwiek. Nawet zaczęłam szukać ciekawych połączeń (na szczęście żadnych nie było, wszystkie bardzo blisko). Dobrze, że jutro prawdopodobnie długo pracuję, więc nie będzie czasu na głupoty:)

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kiel ne entrajniĝi

Multe lastatempe okazis kaj mi suferas je manko de libera tempo. Mi revenis por du tagoj hejmen kaj hodiaŭ mi jam estas reen en Vroclavo.
Mia familiurbo aspektas nun belege, ĉio estas kovrita per blanka lanugo. Mi dimanĉe promenis por foti tion.
Poste mi vizitis kun frato mian avinon, ĉar hodiaŭ mi ne povis (en Pollando 21-an de januaro estas nomata Tago de Avino, mi ne scias ĉu simile estas en aliaj landoj). Vespere mi okupiĝis pri mia skriblaboro pri historio de pola lingvo. Verdire mi ĝin vere fuŝe faris, sed mi ne havis tempon kaj emon skribi ion pli bonan. Intertempe mi ankaŭ tradukis iomete novan paĝaron de SES al pola lingvo.
Hodiaŭ mi revenis matene, kvankam mi nek havis lecionojn, nek laboris. Mi iris al unu loko por peti helpon pri nia pola-rusa projekto, kaj poste al renkontiĝo de partoprenantoj de interŝango en kafejo. El kafejo mi rapide translokiĝis al mia laborejo. Ne por labori, sed por aŭskulti koncerton.
Kaj ankoraŭ unu stranga kaj freneza situacio. Hodiaŭ mi subtrajniĝis. Bona informo - mi plu havas ĉiujn manojn kaj piedojn, ĝi nenion fortranĉis de mi. Malbona informo - mi havas grandegan ekimozon sur mia piedo. Kaj ĉio okazis, kiam mi volis entrajniĝi. Estis alte kaj kiam mi supreniris miaj glitantaj ŝuoj perfidis min. Ŝtuparo estis malseka, mi joris (mi ne certas, ĉu vorto estas ĝusta, mi trovis, ke aŭtomobiloj povas jori, kiam ili glitas survoje) kaj mi falis sub trajno. Bonŝance ĝi staris kaj ne veturis. Kaj mia dorsosakego min savis, ĉar mi falis sur ĝi, do mi ne frakasis mian kapon aŭ dorson. Estas pozitiva aspekto de tiu situacio, mi almenaŭ decidis finfine aĉeti novan asekuran polison:) Malnova finiĝis kune kun pasinta jaro, do preskaŭ tutan januaron mi estis sen ĝi.

Dużo się ostatnio działo i cierpię na brak wolnego czasu. Wróciłam na dwa dni do domu i dzisiaj jestem znów we Wrocławiu.
Moje miasto rodzinne wygląda teraz przepięknie, wszystko jest pokryte białym puchem. W niedzielę przeszłam się na spacer, żeby to wszystko sfotografować.
Później odwiedziłam z bratem babcię, ponieważ dzisiaj nie mogłam. Wieczorem zajęłam się pisaniem mojej pracy z historii języka polskiego. Prawdę mówiąc zrobiłam ją bardzo po łebkach, ale nie miałam czasu ani ochoty, żeby napisać coś lepszego. W międzyczasie tłumaczyłam jeszcze trochę nową stronę internetową SES na język polski.
Dzisiaj wróciłam rano, chociaż ani nie miałam zajęć, ani nie pracowałam. Poszłam do jednego miejsca prosić o pomoc przy naszym polsko-rosyjskim projekcie, a później na spotkanie uczestników wymiany w kawiarni. Z kawiarni szybko poleciałam do pracy. Nie żeby pracować, ale na koncert.
I jeszcze jedna dziwna i szalona sytuacja. Dzisiaj wpadłam pod pociąg. Dobra wiadomość - dalej mam wszystkie ręce i nogi, niczego mi nie odcięło. Zła wiadomość - mam ogromnego siniaka na nodze. A wszystko stało się wtedy, kiedy chciałam wsiąść do pociągu. Było wysoko i kiedy chciałam się podciągnąć, zdradziły mnie moje ślizgające się buty. Schodki były mokre, poślizgnęłam się i wpadłam pod pociąg. Na szczęście stał on, a nie jechał. I uratował mnie plecak, bo spadłam na niego, więc nie rozbiłam głowy ani pleców. Jest też dobra strona tej sytuacji, przynajmniej kupiłam w końcu nowe ubezpieczenie:) Stare skończyło się wraz z ubiegłym rokie, więc prawie cały styczeń chodziłam nieubezpieczona.

wtorek, 18 grudnia 2012

Siberio ludas polan muzikon de Beltaine!

Antaŭ nelonge mi skribis pri rusa muzikgrupo Ветер Осени, ke ili kantas esperante. Mi spektis kelkajn iliajn filmetojn ĉe ViTubo, ekzemple tiu ĉi: Koncerto de Ветер Осени. Kaj ĉirkaŭ 14 minuto komencas sekva kanto. Mi aŭskultis, aŭskultis kaj pensis, ke eble mi konas de ie tiun melodion. Ĝi tre similas al irlanda muziko. Mi decidis kontroli, ĉu ankaŭ Beltaine, pola grupo ludanta keltan muzikon, ne ludis tion. Kaj mi trafis! Tiu estis "Bring to the boil" de pola Beltaine! Mi aĉetis ilian KDn kun tiu ĉi kanto antaŭ kelkaj jaroj, kiam ili koncertis en Ŝĉavno-Zdruj. Mi eĉ ne sciis, ke ĝi estis poste uzita en pola komputila rolludo "The Wicher": Beltaine - Bring to the boil. Mi ŝategas librojn de Andrzej Sapkowski. Tiu muzikgrupo pli kaj pli mirigas min - ili estas de Rusio (al mi tre plaĉas rusa lingvo kaj mi interesiĝas pri tiu lando), ili kantas esperante! en muzika stilo, kiun mi ŝatas kaj ili ludas kanton de pola! muzikgrupo ludanta keltan! muzikon (mi ŝatas Irlandion kaj ĝian muzikon) el mia plej ŝatata rolludo pri Geralt. Tio ne eblas! Ideale, kion mi povas voli plu?
Niedawno pisałam o rosyjskim zespole Ветер Осени, który śpiewa po esperancku. Obejrzałam kilka ich filmików na Youtube, np. ten: Wietier Osieni. I około 14 minuty zaczyna się kolejna piosenka. Tak słucham, słucham i myślę, że chyba znam skądś tę melodię. Bardzo przypomina muzykę irlandzką. Postanawiam sprawdzić, czy nie grał tego też polski zespół Beltaine, grający muzykę celtycką. I trafiłam! To był cover "Bring to the boil" polskiego Beltaine! Kupiłam ich płytę z tą piosenką przed kilku laty, kiedy koncertowali w Szczawnie-Zdroju. Nawet nie wiedziałam, że została ona później użyta w grze komputerowej "Wiedźmin": Beltaine - Bring to the boil. Uwielbiam książki Andrzeja Sapkowskiego. Ten zespół coraz bardziej mnie zadziwia - są z Rosji (bardzo podoba mi się język rosyjski i interesuję się tym krajem), śpiewają po esperancku! w stylu muzycznym, który lubię i grają utwór polskiego! zespołu grającego muzykę celtycką (lubię Irlandię i jej muzykę) wykorzystany w mojej ulubionej grze o wiedźminie Geralcie. To niemożliwe! Idealnie, czego można chcieć więcej?

sobota, 15 grudnia 2012

Zamenhof-Tago

Kiel mi skribis antaŭe, lastatempe mi aŭskultas iomete da esperantaj kantoj. Hazarde mi malkovris ĉe ViTubo rusa grupo el Irkutsk ĉe Siberio, ili havas nur kelkajn kantojn, ĉar ili antaŭnelonge komencis ludi kune. Ili nomiĝas Kostik Vento kaj "Ветер Осени" (=Vento de Aŭtuno"). Unua kanto estas esperanta versio de naskiĝtaga kanto de krokodilo Geĉjo el malnova sovieta filmeto por infanoj: Kanto de krokodilo Geĉjo. Kaj dua kanto estas eble eĉ pli interesa, ĝi nomiĝas "Vaga kanto". Teksto min tre mirigis, ĉar mi neniam antaŭe vidis mallongigon "as". Verŝajne ĝi signifas "estas", sed por mi tio estas tre nekutima metodo de skribado. Kanto aŭskulteblas ĉi tie: "Vaga kanto". Mi esperas, ke ili ludos plu kaj preparos sekvajn esperantajn kantojn, ĉar ilia muziko sonas tre bone kaj tre plaĉas al mi.
Hodiaŭ estas Zamenhof-Tago kaj aliaj geesperantistoj en Vroclavo festas kune en klubejo aŭ en kafejo, sed mi ne povas veni, ĉar mi laboras. Do bedaŭrinde mi devas festi sola. En pasinta jaro ni festis kune en kafejo, ekzemple ni ludis esperantan skrabloludon, kvankam mi tiam nur komencis lerni la lingvon kaj ne konis multe da vortoj:)

Feliĉan Zamenhofan Tagon al ĉiuj geesperantistoj en tuta mondo!:)
Jak pisałam wcześniej, ostatnio słucham trochę esperanckich piosenek. Przypadkiem odkryłam na Youtube rosyjski zespół z Irkucka na Syberii, mają tylko kilka piosenek, bo dopiero niedawno zaczęli grać razem. Nazywają się Kostik Vento i "Ветер Осени" (="Wiatr Jesieni"). Pierwsza piosenka to esperancka wersja urodzinowej piosenki krokodyla Gieni ze starej radzieckiej kreskówki dla dzieci: Piosenka krokodyla Gieni. A druga piosenka jest chyba nawet jeszcze bardziej interesująca, nazywa się "Vaga kanto" =("Tułacza piosenka"). Zdziwił mnie tekst, bo nigdy wcześniej nie widziałam skrótu "as" od czasownika "estas", czyli "jest". Piosenki można wysłuchać tutaj: "Vaga kanto". Mam nadzieję, że będą grali dalej i przygotują kolejne esperanckie piosenki, bo ich muzyka brzmi bardzo dobrze i bardzo mi się podoba.
Dzisiaj jest Dzień Zamenhofa (rocznica urodzin twórcy esperanta) i inni esperantyści świętują wspólnie w klubie albo w kawiarni, ale ja nie mogę przyjść, bo pracuję. Muszę więc niestety świętować sama. W tamtym roku świętowaliśmy wspólnie w kawiarni, np. graliśmy w esperanckie scrabble, chociaż ja dopiero zaczęłam uczyć się języka i znałam bardzo mało słów:)

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Zamenhofa dla wszystkich esperantystów z całego świata!:)