Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ukryci esperantyści:). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ukryci esperantyści:). Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Radiografia bildo kaj komputila viruso

Antaŭ momento mi revenis el loko, kie mi faris radiografian bildon de miaj dentoj (mi ne certas, kiel tio nomiĝas, eble ankaŭ ikso-radia bildo, aŭ rentgena bildo, kuracistoj ĝin faras ekzemple, kiam iu rompos manon). Mi timis, ke miaj okaj dentoj kreskas horizontale, sed verŝajne ne estas tiel malbone. Nu, kompreneble mi ne scipovas mem tion pritaksi, bildon mi devas montri al dentisto, kiu decidos, kion fari plu. Tamen mi jam estas pli trankvila, ĉar almenaŭ por mi tiuj dentoj ne aspektas iel tre malbone. Kaj interese, ke mi ricevis eĉ KD-on kun tiu bildo. Mi ne scias por kio, ĉar mi ne planas ĝin spekti sur mia komputilo, mi havas pli interesajn ludojn:)
Dua afero estas viruso. Ĝi ne estas ligita kun medicino, sed kun komputado. Nome antaŭ kelkaj tagoj mi ricevis de amikinoj mesaĝon skribitan esperante, ke mi povas legi ian dokumenton, mi devas nur ensaluti. Ĝi aspektis iel strange, sed estis skribita esperante kaj mi pensis, ke eble tio estas ia grava dokumento pri JES. Evidentiĝis, ke ne. Ili sendis nenion al mi, tio estis ia komputila viruso. Mi ŝanĝis pasvorton ĉe mia poŝtkesto, tamen mi timas, ke tio ne sufiĉos. Mi entute ne spertas pri tiaj aferoj kaj mi ne scias, kion fari. Ankoraŭ neniu plendis, ke mi dissendas virusojn, sed eble mia poŝtkesto estas jam infektita. Kaj tre surprizis min, ke eĉ en Esperanto oni preparas virusojn, mi ĉiam pensis, ke en la angla aŭ aliaj naciaj lingvoj. Nun mi scias, ke ankaŭ en Internacia Lingvo. Do afero estas samtempe trista kaj ĝoja. Trista, ĉar eble mia poŝtkesto estas infektita, sed samptempe ĝoja, ĉar tio estas pruvo, ke Esperanto estas uzebla ĉie, uzas ĝin eĉ retpiratoj. Nu eble tio ne estas tiel ĝojinda afero, tamen interesa. Kaj mi devas diri, ke efektiva, ĉar multaj esperantistoj estis trompitaj.

Niedawno wróciłam z gabinetu RTG, gdzie zrobiłam sobie prześwietlenie zębów. Bałam się, że ósemki rosną mi poziomo, ale najwyraźniej nie jest tak źle. Oczywiście nie jestem w stanie sama tego ocenić, muszę pokazać zdjęcie dentyście, który zdecyduje, co z tym dalej zrobić. Jestem już jednak trochę spokojniejsza, bo przynajmniej dla mnie te zęby nie wyglądają jakoś tragicznie. A co ciekawe, dostałam to zdjęcie nawet na płycie CD. Nie wiem po co, bo nie planuję oglądać go na komputerze, mam ciekawsze zajęcia:)
Druga sprawa to wirus. Ale nie mający nic wspólnego z medycyną, tylko z informatyką. Mianowicie przed kilkoma dniami otrzymałam od znajomych mejle napisane po esperancku, że mogę już przeczytać jakiś dokument, muszę się tylko zalogować. Wiadomość wyglądała dość dziwnie, ale była po esperancku i myślałam, że to jakiś ważny dokument w sprawie JES. Okazało się, że nie. Znajome nic mi nie wysyłały, to był jakiś wirus albo coś w tym stylu. Zmieniłam już hasło na poczcie, ale boję się, że to może nie wystarczyć. Zupełnie nie znam się na tych sprawach i nie wiem, co zrobić. Jeszcze nikt mi się nie skarżył, że rozsyłam wirusy, ale może moja skrzynka już jest zainfekowana. I bardzo zaskoczyło mnie, że wirusy są przygotowywane nawet po esperancku, bo zawsze wydawało mi się, że to dotyczy raczej angielskiego, ewentualnie języków narodowych. Teraz już wiem, że również Języka Międzynarodowego. Sprawa więc jest smutna, ale nie do końca. Moja skrzynka mogła zostać zainfekowana, nie ma się czym cieszyć. Ale z drugiej strony ten atak to dowód, że esperanto bywa wykorzystywane wszędzie, nawet do ataków hakerskich. No może to nie do końca powód do radości, ale bardziej ciekawostka. I muszę przyznać, że atak był skuteczny, bo wielu esperantystów dało się oszukać.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Usona soldato

Ĵus mi revenis el renkontiĝo de homoj, kiuj planas partopreni interŝanĝon kun Rusio en septembro. Evidentiĝis, ke ni ricevos malpli multe da mono ol ni petis, do aŭ ni devos ŝpari aŭ krompagi propran monon. Ni ankoraŭ ne scias. Tamen mi tre ĝojas, ke ni entute veturas kaj mi finfine povos ekvidi Peterburgon.
Matene mi finis mian tipografian projekton. Tio ne estas vera fino, ĉar multe mankas al ĝi, sed mi jam ne povas okupiĝi pri ĝi. Espereble morgaŭ mi ricevos bonajn notojn kaj povas koncentriĝi je ekzamenoj. Eble post sesio mi finiĝos ĝin, mi meditas, ĉu aldoni esperantajn tradukojn al tiu poemaro. Aŭ eldoni apartan esperantan version. Sed antaŭe mi aŭ iu alia homo devus traduki ilin. Ne gravas nun, tio estos malproksima futuro.
Alia iomete nekutima afero. Hieraŭ skribis al mi ĉe lernu.net iu usona soldato el Afganio. Komence ni parolis angle, sed nun ni paroletas Esperante, ĉar li lernis la lingvon iam antaŭe kaj nun li devas remomorigi ĝin. Dank' al Esperanto mi povas ekkoni tiajn interesajn homojn. Tio estas eble la ĉefa kialo por kio mi lernas Esperanton. Kaj tiu soldato estas bona ekzemplo, ke neniu esperantisto scias, kie povas hazarde renkonti alian esperantiston. Tio eblas eĉ en usona armio en Afganio.

Właśnie wróciłam ze spotkania ludzi, którzy chcą wziąć udział w wymianie studenckiej z Rosją we wrześniu. Okazało się, że dostaniemy mniej pieniędzy niż wnioskowaliśmy, więc będziemy musieli albo oszczędzać, albo dopłacić z własnej kieszeni. Jeszcze nie wiemy. Ale i tak się bardzo cieszę, że w ogóle jedziemy i wreszcie będę mogła zobaczyć Petersburg.
Rano skończyłam mój projekt typograficzny. To nie jest prawdziwy koniec, bo jeszcze wiele mu brakuje, ale nie mogę już się nim więcej zajmować. Mam nadzieję, że jutro dostanę wpis i będę mogła skupić się na egzaminach. Może po sesji go skończę, zastanawiam się, czy dodać esperanckie tłumaczenia do tego tomiku. Albo wydać osobną esperancką wersję. Ale najpierw ktoś musiałby je przetłumaczyć. Nieważne na razie, to dalsza przyszłość.
Inna dość nietypowa sprawa. Wczoraj napisał do mnie na lernu.net jakiś amerykański żołnierz z Afganistanu. Na początku rozmawialiśmy po angielsku, ale teraz zaczynamy mówić po esperancku, bo kiedyś uczył się tego języka, a teraz stara się go sobie przypomnieć. Dzięku esperantu mogę poznać takich interesujących ludzi. To chyba główny powód, dla którego uczę się esperanta. A ten żołnierz jest dobrym przykładem na to, że żaden esperantysta nie wie, gdzie może przypadkowo spotkać drugiego esperantystę. To możliwe nawet w amerykańskiej armii w Afganistanie.

piątek, 21 września 2012

"La labirinto de la faŭno"

Merkrede mi veturis al Vroclavo por finfine lasi ĉe universitato miaj dokumentoj. Nun mi atendas rezultatojn. Hieraŭ mi estis ĉe kuracistino. Mi jam antaŭ jaro devis tion fari, sed mi ne havis tempon. Hodiaŭ ekde mateno mi prizorgas kelkajn aferoj en laborejo kaj pri rusa projekto.
Eble antaŭ unu semajno mi spektis en pola televido filmon "La labirinto de la faŭno". Min tre mirigis, ke ĝi estis produktita interalie per Esperanto Filmoj! Mi jam esperis, ke esperantistoj partoprenis en produktado de tiu ĉi filmo, sed poste mi trovis pli da informoj en interreto. Evidentiĝis, ke nur nomo estas esperanta kaj firmao estas el Meksiko kaj krom nomo ne rilatas al Esperanto.

W środę pojechałam do Wrocławia, żeby w końcu złożyć na uniwersytecie moje dokumenty. Teraz czekam na wyniki. Wczoraj byłam u lekarza. Powinnam była zrobić to już dawno, ale nie miałam czasu. Dzisiaj od rana zajmuję się sprawami związanymi z pracą i rosyjskim projektem.
Chyba tydzień temu oglądałam w polskiej telewizji film "Labirynt fauna". Zdziwiło mnie, że został on wyprodukowany między innymi przez Esperanto Filmoj (Filmy Esperanto)! Miałam już nadzieję, że esperantyści brali udział w produkcji tego filmu, ale później znalazłam więcej informacji w internecie. Okazało się, że tylko nazwa jest esperancka, a firma jest z Meksyku i prócz nazwy nie ma nic więcej wspólnego z esperantem.

niedziela, 15 lipca 2012

Esperanta stelo en Vroclavo

Post preskaŭ du semajnoj de suno kaj varmego, hieraŭ komenciĝis tempo de nuboj kaj pluveto. Nia ĉefo forflugis al alia lando, do ni restis solaj kaj ni ne havas multe da laboro. Eble ni iomete turismumos dum semajno. Bedaŭrinde mi ne havas fotojn por montri, mi faris nur kelkajn per mia poŝtelefono, sed mi ne havas ĉi tie kablon por konektigi ĝin kun mia komputilo.
Sed se temas pri fotoj, do mi havas unu foton faritan per mia poŝtelefono en Vroclavo. Divenu, kie troviĝas tiu loko:) Verŝajne en urbo estas iu kaŝesperantisto, kiu ŝatas grafitio:)
Po prawie dwóch tygodniach słońca i upałów, wczoraj zaczął się czas chmur i deszczu od czasu do czasu. Nasz szef poleciał do innego kraju, więc zostaliśmy sami i nie mamy wiele do roboty. Może trochę pozwiedzamy w czasie tygodnia. Niestety nie mam zdjęć do pokazania, zrobiłam tylko kilka telefonem, ale nie mam tutaj kabla, żeby podłączyć go do komputera.
Ale jeśli chodzi o zdjęcia, to mam jedno zdjęcie zrobione telefonem we Wrocławiu. Zgadnijcie, gdzie się znajduje to miejsce:) Prawdopodobnie w mieście jest jakiś ukryty esperantysta, który lubi graffiti:)